- Grzebałem nieco w strumieniu
systemy wymiany liników |Zabawne zwierzaki |Forum bulterier

„— Grzebałem nieco w strumieniu — zaprzeczył Karol. — Jest w nim trochę złota.
— Wiem. Woda niesie z gór wypłuczyny, ale kto chce znaleźć żyłę wartą zachodu albo ziarna wielkie jak groch, musi powędrować dałej. Wszyscy tak uczynili. Custer City jest puste jak worek po ziemniakach.
Dokonawszy tego obrazowego porównania, umilkł i począł pykać z fajeczki.
— A co pan nam radzi — odezwał się Abel.
— Hm... Myślę, że z wozem tam nie dotrzecie, nawet koń byłby zawadą.
Spojrzał na Karola i na Abla.
— Tacy dwaj, jak wy, mogą wyruszyć. Piechotą. I jeśli znają się na rzeczy... ale przecież jesteście nowicjuszami! Wszystko to rozważywszy — tu znowu wypuścił kłąb dymu — na początek popróbujcie na miejscu. Gdzieś grzebał — zapytał Karola.
Zagadnięty wyciągnął rękę w kierunku rzeczki i zakreślił nią półkole, co mogło oznaczać zarówno przestrzeń paru akrów, jak i paru mil kwadratowych.
— Tam już grzebano — stwierdził Długowłosy. — Myślicie, że odeszliby, gdyby warto było szukać
Wytrząsnął popiół z fajeczki i podniósł się.
— Chodźcie. Pomaszerujemy w górę strumienia, może znajdę dla was coś lepszego.
Samuel Heart nie zdradził chęci do spaceru, lecz Abel natychmiast się rozpromienił.
— Pójdziemy z Karolem, ojcze. Nie trzeba marnować takiej okazji. Pan Tess lepiej od nas zna się na tych sprawach.“(11)



sala konferencyjna bydgoszcz |aparat ortodontyczny |Serwis laptopów