- Kochany - wykrztusił Deeming
Ceramika Bolesławiec kubki, talerze |alveo |Multilotek

„— Kochany — wykrztusił Deeming — jakże się cieszę, że najpierw zadajesz pytania, a potem strzelasz.
— Och, nie strzeliłbym do pana, obojętne, kim by się pan okazał. Tak się cieszę, że widzę ludzką twarz, że... A kim pan w ogóle jest
Deeming powiedział mu, jak się nazywa.
— Twój ojciec dowiedział się, że jeśli taka łódź jak twoja przedziera się przez pole śmierci, to je wywraca na drugą stronę. Albo coś w tym guście. W każdym razie, gdybyś chciał się stąd wynieść, to nigdzie byś już w życiu nie doleciał.
Donald Rockhard spojrzał na szalone niebo i zbladł.
— Niemożliwe — szepnął. Zwilżył wargi i zaśmiał się nerwowo. Nie był to wesoły śmiech.
— No dobrze, ale skoro pan się tu znalazł, żeby mi to powiedzieć, to jak pan się stąd wydostanie
— Nie patrz na mnie jak na bohatera szaleńca — odrzekł Deeming z odcieniem uśmiechu. — Trzeba tylko wymienić cewkę generatora pola. Właśnie to robiłem w twojej łodzi, kiedy nadziałem się na tę całą forsę. Wiem, że nie powinienem się do niej dotykać, ale jak często mą się w ręku cztery miliony w gotówce
— Trudno mieć pretensję — przyznał Rockhard. — Sądzę, że widział pan, co tam jest jeszcze.
— Widziałem.
— Teoria głosi, że jeśli ktoś udaje się na Grebd, nie może o tym wiedzieć nikt z żyjących.“(13)



mieszkania kraków |Kolektory słoneczne |mieszkania szczecin